Każdy dzień ma znaczenie

aaa

dekoracja textBreak
parzenica parzenica

2018/02/19

Co to jest "Clean Label"

dekoracja

Od pewnego czasu możemy zaobserwować dość duże zainteresowanie produktami z tzw. czystą etykietą czyli z ang. „clean label”. Co oznacza to sformułowanie dla przeciętnego klienta?
Sama idea czystej etykiety jest naprawdę bardzo przyjazna konsumentowi z uwagi na jej założenia. Ma bowiem 'Czysta etykieta to do siebie że jej skład nie jest długa listą o strasznie i dziwnie brzmiących nazwach nie rzadko pisanych szyfrem z przedrostkiem E. Kupując produkt z czysta etykietą mamy pewność że jej skład jest napisany jasno i klarownie a wszelkie składniki są naturalnymi bądź przynajmniej dopuszczonymi i uważanymi za tradycyjne.
Należy pamiętać że „clean label” to po prostu trend wychodzący naprzeciw oczekiwaniom konsumenta i nie jest to określenie prawne. Definicja „clean label” nie jest nigdzie sformalizowana lecz jednak zobowiązuje do pewnego rodzaju działań ze strony producenta. Czyszczenie etykiety nie jest dla producenta ani łatwe ani tanie z uwagi na to że zastąpienie niektórych E naturalnymi składnikami jest po prostu droższe i nie rzadko bardziej czasochłonne. Te właśnie koszty surowcowe przekładają się nieuchronnie na cenę produktu dla klienta a duża część, jak wszyscy wiemy sami nie bardzo chętnie wyciąga większą gotówkę z portfela. Jednak świadomych tego trendu konsumentów przybywa z miesiąca na miesiąc. Jest jednak w tym wszystkim także pewne zagrożenie, polegające na dziwnym wyścigu na marketingowo ładnie brzmiące hasełka które nie zawsze są zgodne z ideą „clean label”. Moim skromnym zdaniem czysta etykieta powinna charakteryzować się tzw. krótką i prosta listą składników a produkty powinny być wykonane względnie tradycyjnymi metodami oraz być jak najmniej przetworzone. Warto też zwrócić uwagę że produkty naturalne czy Eko z zielonym listkiem nie powinny być stawiane na równi z „clean label” ponieważ są zupełnie inną grupą towarów o bardzo klarownie sformalizowaną pozycją prawną.
Idąc tym tropem zacząłem się zastanawiać nad naszymi produktami z linii „Sądecka Tradycja” . Produkty te są wykonywane w sposób bardzo mocno tradycyjny, a ich skład jest naprawdę ograniczony do składników typowo naturalnych. Jedynym składnikiem który ma przedrostek E jest azotyn sodu E250 który w niektórych wędlinach tradycyjnych jest po prostu konieczny a jego przedawkowanie wiąże się z przesoleniem produktu który staje się wtedy nie jadalny. Warto w tym miejscu nadmienić że ten tajemniczy E250 to nic innego jak stosowana przez nasze Babki saletra do peklowania mięsa. Powstaje zatem pytanie, czy można mówić o czystej etykiecie w przypadku np. wędlin tradycyjnych ? Według tego rozumowania można powiedzieć że jak najbardziej, jest jednak jeszcze jedno „ale”. Niestety wymaga to od konsumenta już pewnego zaangażowania i świadomości oraz pewnej wiedzy co tak naprawdę jest dla nas zagrożeniem i na co tak naprawdę powinniśmy zwracać uwagę. Mogę Państwu w tym miejscu doradzić że krótka etykieta i wysoka mięsność to klucz do pozyskania dobrej wędliny nie rzadko lepszej od tej która marketingowo ma mnóstwo określeń nie do końca dla nas zrozumiałych.

Co to jest "Clean Label"

dekoracja